SERWIS OTHELLO`MANIAKÓW
Data: 18 listopada 2017  Imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza
MENU GŁÓWNE
Strona główna
Archiwum 1999/2007
Historia, zasady gry
Publikacje
Kurnik.pl
GRAND PRIX POLSKI
Archiwum GPP '01/'07
ARCHIWUM Serwisu
Polska Liga Othello
DOWNLOAD
Download
DOS (5)
Java (2)
Linux (3)
Tel. komórkowe (5)
Windows (32)
Windows CE (2)
INTERNET
Strony o Othello
Serwery z Othello
Słowniki
ROZRYWKA
Humor



 
HUMOR
HumorPonieważ nikomu jeszcze nie zaszkodziła odrobina dobrego humoru, dlatego zapraszam na małą dawkę dowcipów, zebranych w dziewięciu kategoriach.
Humor » O babie i lekarzu

Przychodzi baba do lekarza. 
- Panie doktorze, mam wodę w kolanach! 
- A ja cukier w kostkach. 

Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy. 
- Gdzie mam go oddać? 
- Do słoika - stoi na szafie. 
... i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany 
- Co pani narobiła? 
- A myśli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie? 

Panie doktorze, łykam te tabletki, łykam, ale nie chudnę.
- To nie możliwe! A bierze je pani, tak jak kazałem, dziesięć razy dziennie?
- Oczywiście. Jedna po każdym większym posiłku. 

W poczekalni u lekarza (nie baba).
- Przeprraszszszam - pyta jeden pacjent drugiego pacjenta siedzącego obok niego - pppan z jjjaką dodolegliiiwośśścią?
- Ja z prostatą - słyszy w odpowiedzi.
- A ccco tto jest tta prrostttata? - dopytuje się pierwszy.
- No, jak by to panu najprościej wytłumaczyć? - mówi drugi pacjent. - Widzi pan, ja tak siusiam, jak pan mówi. 

Przychodzi baba do lekarza: 
- Powinna pani jeść dużo owoców i to najlepiej bez obierania. 
Baba dziękuje za diagnozę i zbiera się do wyjścia. 
- A tak a propos, jakie owoce pani jada najczęściej? - pyta lekarz. 
- Orzechy. 

Przychodzi baba do lekarza. 
- No i co, czy pomogły pani te lekarstwa co przypisałem na hemoroidy? 
- Ta pół na pół. 
- Jak to? 
- Te długie śliskie tabletki to jako połknęłam, ale ten krem,
co mi pan przepisał, to nawet z chlebem zjeść nie mogłam. 

Przychodzi baba do lekarza... 
- Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną co niedobrego. 
- Coś takiego? 
- Wyrastają mi włosy na ciele. 
- No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają. 
- Ach, to kamień spadł mi z serca. 
- A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają? 
- Na jądrach, panie doktorze. 

Baba mówi do lekarza:
- Ach, panie doktorze! Nigdy panu tego nie zapomnę. Jestem panu winna życie!
- No, nie przesadzajmy, droga pani. Jest mi pani winna tylko za pięć wizyt! 

- Dziś kaszle pani o wiele lepiej niż wczoraj...
- Tak, panie doktorze, bo ja przez całą noc trenowałam! 

Przychodzi baba do lekarza: 
- Panie doktorze, bardzo boli mnie brzuch! 
- A co pani jadła? 
- Puszkę śledzi. 
- Czy były świeże? 
- Nie wiem, nie otwierałam! 

Dwie baby siedziały i robiły na drutach...
Przejechał tramwaj i spadły. 

Przychodzi baba do lekarza.
- Proszę się rozebrać
- A gdzie mam położyć ubranie?
- Obok mojego... 

Przychodzi baba w ciąży do lekarza.
- Co pani?
- A tak sobie zaszłam... 

Przychodzi baba do lekarza z telefonem w brzuchu.
- Kto pani taki numer wykręcił? 

Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- W jakich porach pan przyjmuje?
- W sztruksach... 

Do okulisty w Katowicach przychodzi baba i mówi:
- Panie doktorze, z bliska źle widzę.
- A z daleka? - pyta lekarz.
- Z Koszalina... 

Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.
- Czy dziecko przechodziło odrę? - pyta lekarz.
- Ta gdzie tam, panie, my zza Buga... 

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Czemu pani tak długo nie było?
- Bo chorowałam. 

Przychodzi baba do lekarza w wigilię i mówi... ludzkim głosem. 

Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
- Następny proszę! - woła lekarz. 

Przychodzi baba do lekarza z... betoniarką na plecach.
- Co pani jest? - pyta lekarz, a ona się zmieszała... 

- Panie doktorze, podczas stosunku moje oczy świecą się na czerwono...
- A ile ma pan lat?
- 60.
- O, to jedzie pan już na rezerwie. 

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, karmię mojego chłopa kluchami, aby nabrał sił i więcej mógł, no, wie pan, co...
- Droga pani. Od krochmalu, to tylko kołnierzyk stoi. 

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Proszę doktora, cierpię na zaniki pamięci..
- Od kiedy?
- Co od kiedy? 

Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:
- Skąd u pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno. 

Przychodzi baba do lekarza z piaskiem w zębach, a lekarz pyta:
- Co pani jest?
- Glebogryzarka. 

Przychodzi goła baba do lekarza z karabinem w ręce. 
- Co pani dolega? 
- Naga broń. 

Przychodzi baba do lekarza z szybą i siekierą: 
- Co pani jest? 
- Szklarska Poręba. 

Przychodzi baba do lekarza. 
- Panie doktorze, wyrostek mi dokucza. 
- Kopnij pani gówniarza, to się odczepi! 

Przychodzi baba do lekarza okulisty: 
Lekarz: Proszę przeczytać tę największą literę na tablicy. 
Baba: A gdzie jest ta tablica? 

Wchodzi do lekarza baba z podpaską na głowie. Lekarz pyta: 
- Co pani jest? 
- Always on my mind. 

Przychodzi baba do lekarza z piłą w plecach. 
- Oj, panie doktorze, proszę mi pomóc. Głowa mnie boli, a jak mnie suszy, i jeść nic nie mogę... 
- To po co Pani piła? 

Przychodzi baba do lekarza i mówi: 
- Panie doktorze, sikam czterema stróżkami moczu. 
- Niemożliwe, niech pani to pokaże! 
Po chwili: 
- Proszę pani, to tylko guzik od rozporka! 

Przychodzi baba do lekarza: 
- Panie doktorze źle się czuję. 
Lekarz zbadał babę: 
- Niech pani codziennie rano na czczo wypija jedno jajko. 
- Panie doktorze, ale ja nie znoszę jajek. 
- A kto je pani każe znosić. 

Przychodzi baba do lekarza i mówi: 
- Panie doktorze, mam gwiżdżące piersi... 
Lekarz na to: 
- Proszę się rozebrać do pasa. 
Baba: 
- Ale... 
Lekarz stanowczo: 
- Proszę się rozebrać! 
Baba ciągnęła stanik, a piersi... fiuuu, gwizdnęły o podłogę!!! 

Przychodzi baba do lekarza z koparką na plecach, a lekarz: 
- Ale się pani wkopała... 

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza. 
Lekarz: Zaraz, zaraz! Nie wszystkie na raz. 
Baba: Ja nie do pana. Ja do tego pod oknem. 

Przychodzi baba do lekarza z kierownicą na plecach, a lekarz: 
- Kto panią tu skierował? 

Przychodzi baba do lekarza i się skarży: 
- Panie doktorze, ludzie mi do okien zaglądają! 
- To nic dziwnego. 
- Ale ja mieszkam na 10 piętrze... 

Przychodzi baba do lekarza z gwoździem w d*.*ie, a lekarz do niej: 
- Proszę siadać! 

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz biega dookoła biurka. 
Po godzinie... 
- Co pan doktor robi? 
- Ja jestem lekarz okręgowy! 

Przychodzi baba do lekarza z wróblem w d*.*ie. 
- Co pani jest? 
- Mnie nic, ale mężowi chyba ptaka urwało. 

Przychodzi baba do lekarza, bez ręki i bez nogi. 
- Co się pani stało? 
- A..., bo założyłam się z mężem o nogę, że mi ręki nie wyrwie. 

Przychodzi trzy dziesiąte baby do doktora: 
- A gdzie reszta? - pyta doktor. 
Trzy dziesiąte baby wyciąga krótkofalówkę: 
- Zero siedem, zgłoś się! 

Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu się rozbiera. 
- Ależ droga pani! - protestuje lekarz - Ja jestem dentystą, ginekolog przyjmuje piętro niżej! 
- Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba - Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczną szczękę?
- Tak.
- No to teraz ją pan wyciągaj! 

Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, wszyscy mówią mi, że ja jestem nienormalna, lubię naleśniki. 
- Ależ skąd, ja też lubię naleśniki - odpowiada lekarz. 
- Och, to ja pana bardzo zapraszam, mam cała szafę naleśników. 

Przychodzi baba do lekarza i już od progu wywija nogą. 
- Co pani jest? - pyta się zdziwiony lekarz. 
- Hulajnoga. 

Przychodzi gruba baba do lekarza. 
- Panie doktorze, proszę mi dać coś, żebym schudła. 
Lekarz dał jej pudełko tabletek z przykazaniem, aby brała przez miesiąc codziennie jedną. Baba, niewiele myśląc, pożarła wszystkie zaraz po wyjciu z gabinetu. Po tygodniu przychodzi znowu, chuda jak szczapa, skóra na niej wisi. Lekarz obejrzał ją krytycznie, zebrał skórę, naciągnął i zawiązał na głowie kokardę. Baba wychodzi z gabinetu, spotyka znajomą. 
- Oj, jak ty bardzo schudłaś! A jaką masz ładną kokardę na głowie! 
- Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że mam obrośniętą klatkę piersiową. 

Przychodzi baba do lekarza z okularami w brzuchu. 
- Co pani dolega? - pyta się lekarz. 
- Ślepa kiszka. 

Przychodzi baba do lekarza z nogą w gipsie: 
- Czy ja mogłabym już zacząć chodzić po schodach, panie doktorze? 
- A dawno pani nosi gips? 
- Już trzeci miesiąc. Ale mieszkam na czwartym piętrze, doktorze. I znudziło mi się, do jasnej cholery, ciągłe włażenie po rynnie. 

Przychodzi baba do lekarza i już od progu skacze na WYPROSTOWANYCH nogach. Lekarz się pyta: 
- Co się pani stało? 
- No przecież mówiłam, że spirala będzie za długa... 

Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku szczelnie zamknięty słoik. 
- Błagam, niech mi pan powie, co jest w środku, panie doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy. 
Lekarz obejrzał słoik i mówi: 
- Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani. 
- To cudownie! - cieszy się baba. - Bo ja myślałam, że to cały system nerwowy. 

Przychodzi baba do lekarza z mózgiem w rękach: 
- To się w głowie nie mieści!!! 

Przychodzi baba do lekarza z córką. 
- Ania, stań prosto żeby pan doktor zobaczył, jaka jesteś krzywa. 

Przychodzi koń do lekarza, za nim wchodzi baba, a lekarz na to: 
- Co pani jest? 
- Zakonnica. 

Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel. 
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej... 
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów. 

Przychodzi baba do lekarza z gwoździem w uchu, lekarz się pyta: 
- Co pani jest? 
- Słucham metalu... 

Baba umarła i nie przychodzi już do lekarza, więc lekarz udaje się na jej grób. I słyszy zduszony głos: 
- Panie doktorze, ma pan coś na robaki? 

Przychodzi baba z masztem w d*.*ie do lekarza, a lekarz do niej: 
- Co pani jest? 
A baba na to: 
- Dar Młodzieży! 

Przychodzi baba do lekarza. 
- Oj, bardzo mnie boli. 
- A co się pani stało? 
- Koń mnie kopnął. 
- A gdzie? - pyta lekarz. 
- W kieleckim, panie doktorze, w kieleckim.

Projekt, wykonanie & prowadzenie Arturo Kolumb
© 2003-2017 by Othellomania.pl     © ® Othello is a Registered Trademark, Licensed by Anjar Co.